|
Szanowny Podróżny
Znalazleś się na prywatnym portalu Cpt.Nemo i jego załogi. Niezależnie od tego w jaki sposób tu trafiłeś, postaraj się zachowywać jak przystalo na niespodziewanego a może i nawet nieproszonego gościa. Nim rozpoczniesz zatem bezwstydne przeszukiwanie pokładów, magazynków i zakamarków statkowych, dowiedz się, że wszystko co zobaczysz na tej stronie jest prywatną własnością kapitana. Cpt.Nemo jest szczególnie przywiązany do wartości intelektualnych jakie zostały tu niewątpiliwie zawarte. Oznacza to, że publikowanie, powielanie, cytowanie, rozprowadzanie w jakiejkolwiek formie kapitańskiej własności bez jego wiedzy jest przestępstwem w rozumieniu regulaminu pokładowego i zwyczajów ludzi cywilizowanych. A teraz gdy poznałeś już zdanie kapitana na temat twojej tu wizyty, wyluzuj się gdyż
Cpt.Nemo Zaprasza na pokład Nautilus
Celem załogi Nautilusa jest żegluga do Wysp Absolutnej Szczęśliwości, czyli osiagnięcie tak zwanego świętego spokoju. Wyznaczony cel jest dla członków załogi absolutnym priorytetem, więc nic i nikt nie są w stanie tego zmienić. Dla utrudnienia Cpt.Nemo i jego ludzie postawili sobie dotarcie do Wysp bez utraty własnej twarzy, co jest zadaniem trudnym ale wykonalnym. Jeśli motywy załogi są tobie niejasne, zapraszam na stronę Voyage Plan, gdzie Cpt.Nemo wyjaśnia w sposób zrozumiały także dla mniej intelektualnie rozwinientych ssaków ową kwestię. Taki oto wspaniały i ambitny cel nam przyświeca i niczym gwaizda polarna prowdzi do celu. W tym miejscu kapitan pragnie zaznaczyć, że użycie zwrotu “Gwiazda Polarna”, ma charakter li tylko symboliczny. Nautilus jest i był okrętem poruszającym się pod powierzchnią toni morskiej, więc domniemywanie jakoby kapitan kierował się w swej podróży ciałami niebieskimi, biegał z sekstantem ubrany w akwalung, jest obelgą dla intelektu dowódcy tego statku.
Nim jednyk drogi gościu (piszę to z małej litery, gdyż aż tak znowu drogi mi nie jesteś), wejdziesz na pokład Nautilusa, wytrzyj swoje uświnione buty, zapoznaj się z regulaminem pokładowym i porzuć wszelkie nadzieje na lepsze traktowanie. Kapitam pragnie też uprzedzić, że myśli zwarte na tej stronie są jedynie odbiciem świata od którego kapitan ucieka na swoje wyspy. Stąd nawet średnio inteligentny żółw domyślałby się, że strona owa może zwierać tak zwane treści drastyczne lub obrazoburcze, których szerzenie jest kapitanowi tak chętnie zarzucane przez świętoszkowatych grzeszników różnej maści i wyznania. Zbyt wiele lat spędził kapitan na tym padole nieszczęść, by wierzyć iż po powyższej uwadze osoby niepełnoletnie opuszą definitywnie pokład, by zająć się oglądaniem filmów Walda Disneya. Tym samym więc kapitan podaruje sobie strzępienie języka po próżnicy, tym bardziej że zrozumienie myśli kapitańskich nie jest związane w jakikolwiek sposób z wiekiem czytelnika.
Na koniec Cpt.Nemo pragnie powiadomić, że jego portal nie jest przedsięwziąciem komercyjnym, więc ma nadzieję że użycie ogólnodostępnych animacji i fotografii barwnych, nie zostanie odebrane przez osoby zainteresowane jako przestępstwo ścigane na mocy aktów prawnych czy podejżanych firm typu Inkaso Moscow. Kapitan przypomina, że ciąganie się po sądach, jest dla wszystkich deprymujące, kosztowne i burzy swiety spokój obu zainteresowanych stron. To samo tyczy się używania przemocy fizycznej w stosunku do kapitana i osób mu blizkich celem osiągnięcia kożyści materialnych. Proceder takowy uważa kapitan za działalność prymitywną a kierowanie się niskimi pobudkami za nadwyraz obrzydliwe.
Cpt.Nemo
|