Hollywood
nemopic nemoabyss
crew2
Linia
glob
linieStil

Established April 2004 - Last Update 18.09.2016

linieStil

Hollywood ja lublju tiebia

Generalnie wszyscy lubimy amerykańskie filmy i muszą być ku temu jakieś powody. Cpt.Nemo a szczególnie Mrs.Nemo, czyli oboje, oglądają je bardzo chętnie, gdyż nie wymagają specjalnej gimnastyki intelektualnej. Mrs.Nemo powinna w tej materii trafić do księgi Guinessa, w kategorii „Najszybciej zobaczony film”. Potrafi w około 20 minut, przy użyciu odtwarzacza video zobaczyć grubo ponad dwugodzinny Blockbuster i na końcu szczegółowo opowiedzieć przebieg akcji. W jaki sposób jest to możliwe? To bardzo proste, wystarczy mieć na koncie zaliczoną jakąś setkę amerykańskich produkcji, posiadać odtwarzacz z szybkim przewijaniem taśmy i jesteśmy gotowi do bicia rekordów. Sami amerykanie ułatwiają nam zadanie kręcąc remake europejskich hitów. Przeważnie mało udane, ale nie o tym chciałem pisać. Typowy amerykański film jest olśniewającym zamkiem zbudowanym z emocjonalnych klocków LEGO. Jeśli poznamy dokładnie znaczenie i funkcję każdego z klocków możemy pokusić się o konkurowanie z Mrs.Nemo w oglądaniu filmów na czas. Co bardziej utalentowani mogą nawet próbować takowe nakręcać, czego przykładem jest Rolland Emmerich. Zainteresowanym przedstawiam zestaw klocków dla początkujących. A oto to dzieje się na amerykańskim filmie:

Bomba.
Bomba pojawia się w każdym filmie akcji, wyjątkiem są thrillery ekologiczne. Od wyobraźni scenarzysty zależy, czy bomba będzie epizodem, czy głównym wątkiem. Być jednak musi, gdyż nic tak nie pożywia akcji jak śmiertelne zagrożenie. Nasz bohater otrzymał zadanie rozbrojenia bomby. Przeważnie jest to jakiś spokojny człowiek, który w całą historię wplątał się przypadkowo, a teraz z minuty na minutę wyłuskuje z siebie nadludzkie umiejętności i odwagę. My wiemy, że nasz gieroj przetnie odpowiedni drucik (czerwony jeśli jego narzeczona miała wczoraj na sobie majtki w takim kolorze. Lub zielony jeśli żegnała go kosząc trawę).  Ten obraz przeleci mu przez głowę w ostatnim momencie gdy została ta jedna-jedyna sekunda, a kropla potu już spadała na odpowiedni sensor kropel potu zamontowany przez złego. Zły budujący bomby jest zawsze byłym żołnierzem jednostki specjalnej marines albo byłym specjalistą policyjnym od tych zabawek. Jest psychopatą z powodu nieszczęśliwego wypadku, lub słabego charakteru, lub obu nieszczęść naraz.

Zły...
...ale ten bardzo zły, nosi się na czarno (najlepiej długi płaszcz) i ma ciemne okulary, jest blondynem lub wręcz albinosem i dziobatej cerze. Bossowie karteli narkotykowych noszą się na biało plus kapelusz „Panama”, są kurduplowaci i mają goryli oraz winnicę. Goryle mają azjatyckie rysa twarzy, noszą włosy gładko zaczesane do tyłu w kucyk i poruszających się jakby nosili gorset przeciwko rupturze. Jeśli już coś powiedzą to tak jakby ich bolały zęby. Czarnoskórzy bossowie półświatka mieszkają w pomieszczeniach będących skrzyżowaniem pałacu i dyskoteki, a muzyka rżnie tam na okrągło. Bardzo źli Yuppies mają biura na najwyższych kondygnacja, siedzą tyłem do okien, dbają o manicure, mają sekretarkę o IQ wiewiórki, oraz prawą rękę w postaci kobiety-hardcorowej emancypantki, która na każdego gościa patrzy jakby chciała mu wyjąć z czaszki mózg pilniczkiem do paznokci. Nie przeszkadza jej to nosić szpilki. Skośnoocy źli są brutalni i wyrafinowani. Rosyjscy źli są zawsze na gazie i mają inteligencję blatu od stołu, mają włosy armijnie podgolone, a bossowie długie i tłuste.

Samochody
Przeskakują po 20 metrów w powietrzu i nawet żarówka im się nie przepali. Samochody policyjne goniące złoczyńcę używają jako katapult parkujące auta, wyskakują w powietrze po czym wywracają się na boki z i zatrzymują się na 3 cm przed kamerą. Samochody policyjne czają się w każdej przecznicy i za uciekającym samochodem pojawiają się stadami już po 10 sekundach od nadania meldunku. Amerykańskie samochody nigdy nie odpalają w niebezpieczeństwie, jeśli już to za piątym razem.

Komputer, Internet, telefon
Wiadomości z netu na każdy temat, znajduje się w USA za pomocą jednego naciśnięcia klawisza w czasie jednej nanosekundy. Każdy Amerykanin obsługuje klawiaturę z prędkością światła, nie pacząc na nią. Każdy komputer ma taką grafikę systemową, że dech zapiera nawet Billowi Gatesowi. Amerykańskie komputery nie potrzebują czasu na załadowanie systemu, startują jak odkurzacz. Wyjątkiem są sytuacje gdy coś trzeba skopiować na nośnik informacji, a czasu jest mało. Wtedy komputery są bardzo wolne. W USA każdy biały grubas z długimi, ale za to tłustymi włosami, potrafi przy pomocy smartfona zmienić trajektorie lotu dowolnego satelity. Każda fajna dziewczyna wplątana przypadkowo w akcję, ma grubego kolesia z tłustymi włosami, który potrafi odczytać dane ze spalonego dysku przy pomocy własnoręcznie skompilowanego  sprzętu, pizzy i coca-coli. Koleś ma zawsze odjazdowy nick (oparty o grecką lub egipską mitologię), mieszka w piwnicy wśród puszek i opakowań po fastfudzie. Coś czego koleś szuka zawsze leży pod kartonem po pizzy, której data przydatności do spożycia minęła dwa lata temu. Karton leży oczywiście na biurku wśród innych niezbędnych przedmiotów. Nie jest wyjaśnione z jakiego źródła kolega haker płaci rachunki za prąd, a sądząc po ilości migających skrzynek, monitorów i grubości kabli, nie jest on skromny.

Styl życia
Każdy Amerykanin ma wujka a ten ma Pizzerię albo grecką Tawernę. Fajne chłopaki mieszkają w mieszkaniach przerobionych ze starych fabryk i mają windę towarową. Przeciętny Amerykanin wstaje o 06:00, robi jogging, zawozi dziecko do pracy, jedzie do pracy (50km), pracuje, zjada Lunch, dalej pracuje, potem ma spotkanie z kumplem w knajpie, jedzie 50 km do domu i o 22:00 ma czas aby położyć dzieci spać i pogadać z żoną. Nie widać po nim zmęczenia i ma dobry humor. Gdy Amerykanin jedzie na weekend z rodzinką, zawsze musi gdzieś przejechać promem samochodowym. W Ameryce gdy się jedzie do pracy, świeci słońce a gdy się wraca pada deszcz. Wszyscy jedzą w biurach chińskie jedzenie z kartoników. Każdy nowojorski sprzedawca fast-foodu zna każdego nowojorczyka po imieniu i wie że ten nie lubi remulady. Papierosy palą tylko cool chłopaki.

Policja.
Każdy policjant jest Włochem albo Irlandczykiem, a jego szef Murzynem (ups.. Afro-Amerykaninem). Policjanci jedzą hot-dogi i każdy policjant zna najlepszą budę z hot-dogami do której wiezie swego nowego partnera. Nowi partnerzy przeważnie nie lubią się na początku. Szef policji jest przeważnie oschłym gościem bez humoru i ma szwagra burmistrza. Prowincjonalny zły policjant ma brata chorego umysłowo lub co najmniej gwałciciela. Donosiciel policyjny jest facetem o piskliwym głosiku i hiper-aktywności ruchowej. Dobremu policjantowi nikt nie wierzy, przeważnie musi zeznawać przed wewnętrzną komisją śledczą, której przewodniczy kobieta pomiędzy 50-60, lub czarnoskóry, smutny jegomość. Jeśli jeden z partnerów ma zginąć to będzie to właśnie czarnoskóry który ma dwoje dzieci, chłopczyka i dziewczynkę. Biały partner wręczy na pogrzebie chłopczykowi złożoną flagę amerykańską.

Sport.
Aby pobić swoich oprawców, wystarczy przejść przyśpieszony kurs jakiejś szkoły walk wschodu (około 5 min filmu). dziwne jest jedynie to, że w sali gimnastycznej stoi 57 urządzeń do fitnessu, a nasz trener każe bohaterowi podrygiwać jakimiś cegłami, albo okładać piąchami świńskie półtusze. Nowy trener w klubie jest zawsze byłym graczem który z jakiegoś powodu się stoczył. Wszyscy sobie z niego robią jaja, ale ten się nie daje i dopina swojego. Uważać bo w każdej dyscyplinie sportu zawodnicy o włosach blond to ostatnie świnie i zagrywają nie fair. Jeśli trener to równy chłop to jego zastępca jest albo świnią albo szują albo kupiony. Ten schemat działa i w odwrotnym kierunku. Czołowy zawodnik doznaje kontuzji zawsze przed finałowym meczem lub zaraz po pierwszym gwizdku. Powodem jest zawsze faul szujowatego blondyna.

Powyższe jest oczywiście małym zestawem klocków Lego, Mrs.Nemo nie pobije NIKT w oglądaniu filmów na czas.
 

LiniaEnd

VISITORS